Biznes, historie firmOd małego pomysłu do wielkiej firmy

Firma kurierska, która na początku woziła głównie papier — historia DHL

DHL powstało w 1969 roku dzięki pomysłowi, który nie polegał na szybszym przewożeniu samych towarów. Adrian Dalsey, Larry Hillblom i Robert Lynn zaczęli przenosić samolotami dokumenty przewozowe między San Francisco a Honolulu, tak aby papier potrzebny do odprawy celnej docierał do portu przed statkiem z ładunkiem. Dzięki temu formalności mogły zacząć się wcześniej, a kosztowny czas oczekiwania statku i towaru ulegał skróceniu. Dopiero z takiej niszowej usługi dokumentowej wyrosła międzynarodowa firma ekspresowa. Nazwa DHL to po prostu pierwsze litery nazwisk trzech założycieli.

Problemem była kolejność przyjazdu

W handlu morskim statek przewoził towar, ale odprawa wymagała dokumentów. Jeśli papier przyjeżdżał razem z ładunkiem, część procedur mogła zacząć się dopiero po zawinięciu statku do portu. Dalsey, Hillblom i Lynn zauważyli, że dokumentacja jest lekka i można dostarczyć ją znacznie szybciej samolotem pasażerskim. W 1969 roku uruchomili usługę między San Francisco a Honolulu. Zamiast przyspieszać ciężki ładunek, przyspieszyli informację potrzebną do jego obsługi.

Najpierw ruszał papier, potem statek docierał do portu

Dokumenty trafiały do służb celnych wcześniej, dzięki czemu można było przygotować część formalności przed przybyciem towaru. W logistyce czas statku, portu i zapasów jest kosztowny, dlatego kilka czy kilkanaście godzin zaoszczędzonych na procedurach ma realną wartość ekonomiczną. DHL w praktyce sprzedawało nie tyle transport koperty, ile skrócenie przestoju większego systemu. To właśnie czyni tę genezę tak ciekawą: mały, lekki przedmiot miał wartość dlatego, że odblokowywał ruch czegoś znacznie większego.

Założyciele sami latali z dokumentami

W początkowej fazie Dalsey i Hillblom osobiście przewozili dokumenty na rejsowych lotach między San Francisco a Honolulu. Według historii DHL pierwszy model szybko zyskał klientów w branży żeglugowej. W 1970 roku firma miała już około 40 klientów. Nazwa DHL została utworzona z inicjałów nazwisk Dalsey, Hillblom i Lynn. W następnych latach sieć zaczęła rozszerzać się na kolejne kraje i regiony — naturalnie szczególnie tam, gdzie międzynarodowy handel generował dużo dokumentacji.

To był biznes informacji ukryty w biznesie transportowym

Dzisiejsze DHL kojarzy się przede wszystkim z paczką i samolotami cargo, ale pierwotny pomysł był bliższy optymalizacji przepływu informacji. Dokument miał dotrzeć przed fizycznym ładunkiem, aby pozostałe elementy procesu były gotowe. Ten sam sposób myślenia widać w wielu nowoczesnych systemach logistycznych: dane o przesyłce, odprawie czy zapasie powinny poruszać się szybciej niż sam towar. DHL zaczęło od bardzo konkretnej wersji tej zasady, zanim rozwinęło się w wielką sieć transportową.

Największą wartością nie było przewiezienie kartki, lecz zaoszczędzony czas

Przewożony przez DHL dokument był lekki i tani w transporcie, ale mógł mieć ogromną wartość ekonomiczną, ponieważ wyprzedzał właściwy ładunek. Jeżeli formalności celne i dokumentacja były przygotowane wcześniej, statek lub samolot nie musiał tak długo czekać po przybyciu. Produkt DHL nie był więc wart tyle, ile kosztował fizyczny transport kilku kartek. Był wart tyle, ile klient mógł zyskać dzięki skróceniu przestoju i szybszemu obrotowi towaru. To klasyczny przykład różnicy między kosztem wykonania usługi a wartością, którą usługa tworzy. W dodatku założyciele zaczynali w epoce przed pocztą elektroniczną i powszechną cyfryzacją dokumentów, więc jedynym sposobem, by papier znalazł się wcześniej w innym kraju, było rzeczywiście zabranie go w podróż. Z tak wąskiego problemu wyrósł później globalny operator logistyczny. Początkowa przewaga DHL polegała jednak nie na przewożeniu większej liczby paczek, lecz na dostarczeniu informacji szybciej niż fizyczny ładunek.

#DHL#dokumenty#Honolulu#logistyka#odprawa celna#San Francisco#transport
Źródła i weryfikacja
Otrzymuj codzienne losowe ciekawostki