Młoda gwiazda jednocześnie pochłania materię i wyrzuca jej część w potężnych dżetach
Narodziny gwiazdy nie są prostym spadaniem całej materii do środka. Gaz z otoczenia tworzy wirujący dysk i stopniowo zasila protogwiazdę, ale część materiału zostaje skierowana w dwa przeciwne strumienie wzdłuż osi rotacji. Pola magnetyczne wiążą proces akrecji z powstawaniem dżetów i odpływów. Wyrzucanie materii pomaga układowi pozbywać się momentu pędu, dzięki czemu pozostały gaz może przemieszczać się do środka zamiast zatrzymać się na szybko wirującej orbicie. To istotna część fizycznego obrazu ewolucji gwiazdy.
Narodziny gwiazdy mają dwa kierunki przepływu
W obrazach młodych układów gwiazdowych widać dyski, z których materia spiralnie opada w stronę protogwiazdy, oraz wąskie strugi skierowane niemal prostopadle do płaszczyzny dysku. Dżety mogą rozciągać się na ogromne odległości i uderzać w otaczający gaz, tworząc świecące struktury Herbig–Haro. To na pierwszy rzut oka paradoksalne: obiekt rośnie dzięki akrecji, a równocześnie energicznie wyrzuca część materii z powrotem w przestrzeń.
Problem momentu pędu
Zapadający się obłok zwykle ma choć niewielką rotację. Gdy jego rozmiar maleje, zachowanie momentu pędu powoduje wzrost szybkości obrotu, podobnie jak u łyżwiarza przyciągającego ręce do ciała. Materia nie może więc po prostu spaść radialnie na gwiazdę. Tworzy dysk i musi oddawać moment pędu, aby przemieszczać się do wewnątrz. NASA opisuje dżety młodych gwiazd jako ważny element tego procesu: strumienie mogą wynosić moment pędu z układu.
Magnetyczna wyrzutnia
Szczegóły mechanizmu powstawania dżetów są aktywnym obszarem badań, ale kluczową rolę odgrywają pola magnetyczne połączone z wirującym dyskiem i młodą gwiazdą. Linie pola pomagają kierować plazmę wzdłuż osi rotacji i mogą uczestniczyć w magnetocentryfugalnym przyspieszaniu wypływu. Dlatego dżet jest wąski i dwubiegunowy zamiast tworzyć równomierny wiatr we wszystkich kierunkach.
Ślad procesu widoczny na lata świetlne
Szybki dżet wpada w wolniejszy gaz obłoku i tworzy fale uderzeniowe. Materia zostaje podgrzana i zaczyna emitować promieniowanie, dlatego astronomowie mogą śledzić historię epizodów wyrzutu daleko od samej protogwiazdy. Dżety są zatem nie tylko efektem ubocznym narodzin gwiazdy, lecz także obserwowalnym zapisem przepływu masy i momentu pędu w czasie, gdy centralny obiekt wciąż intensywnie rośnie.
Dżet bywa zapisem nieregularnego karmienia protogwiazdy
Strumienie młodych gwiazd nie zawsze są gładkie. W obiektach Herbig–Haro widoczne są jasne węzły i łuki powstające tam, gdzie szybsza porcja wyrzucanej materii dogania wolniejszą albo gdzie strumień uderza w gaz obłoku. Taki obraz pasuje do akrecji zachodzącej epizodami zamiast w idealnie stałym tempie. Dżet może więc zachowywać historię zmian w układzie centralnym: wydarzenie zachodzące blisko protogwiazdy pozostawia ślad daleko od niej, gdy wyrzucona materia przemieszcza się przez otoczenie.
Wyrzut wpływa także na środowisko narodzin
Dżety i szersze wypływy przekazują otaczającemu gazowi pęd i energię. Mogą żłobić wnęki w obłoku, wzbudzać fale uderzeniowe i ograniczać ilość materii, która ostatecznie trafi na gwiazdę. Narodziny gwiazdy są więc sprzężeniem między akrecją i odpływem: grawitacja ściąga materiał do dysku i protogwiazdy, a procesy magnetohydrodynamiczne część materii oraz momentu pędu wyprowadzają na zewnątrz. Obserwowany końcowy obiekt jest wynikiem obu kierunków przepływu, a nie tylko jednostronnego „zasysania” obłoku.
Dżety pomagają mierzyć historię wzrostu
Materiał wyrzucony z prędkością setek kilometrów na sekundę może zachować przestrzenny zapis zmienności źródła. Jeśli odległe węzły dżetu powstały podczas kolejnych epizodów zwiększonej akrecji, ich położenia i prędkości pozwalają oszacować odstępy między takimi wydarzeniami. Astronomowie łączą więc obrazy struktur Herbig–Haro z widmami określającymi prędkość gazu i z obserwacjami podczerwonymi samego dysku. Mechanizm nie jest jeszcze opisany jednym prostym modelem dla wszystkich młodych gwiazd — badane są różne konfiguracje pola magnetycznego i miejsca startu wypływu. Pewna pozostaje jednak ścisła więź między rotującym układem akrecyjnym a dwubiegunowym odpływem, który usuwa masę, energię i moment pędu.
Istotne jest również to, że obserwowany dżet stanowi tylko część całego odpływu. Wokół wąskiej szybkiej strugi może występować szerszy i wolniejszy wiatr porywający gaz z obłoku. Różne obserwatoria śledzą inne składniki tego samego zjawiska: linie optyczne pokazują rozgrzane fale uderzeniowe, podczerwień odsłania materiał ukryty w pyle, a fale radiowe i milimetrowe mapują chłodniejszy gaz. Dopiero połączenie tych zakresów pozwala oszacować, ile masy i pędu młody układ naprawdę wyrzuca.