Obca grupa naprawdę bywa postrzegana jako bardziej „jednolita” niż własna
Outgroup homogeneity effect to tendencja do postrzegania członków grupy obcej jako bardziej podobnych do siebie niż członków własnej grupy. Metaanaliza 177 efektów z 173 prób i ponad 12 tys. uczestników znalazła mały, ale wiarygodny średni efekt. Nie jest on jednak uniwersalny: jego wielkość i nawet kierunek zależą od sposobu pomiaru, statusu grup i tego, czy chodzi o grupy minimalne czy realne. To ważna korekta stereotypowego hasła „oni wszyscy są tacy sami”: zjawisko istnieje, lecz jego siła jest skromna i mocno kontekstowa.
Co znaczy „jednorodna grupa obca”
Efekt nie polega na tym, że ludzie świadomie deklarują „wszyscy oni są identyczni”. Badacze mierzą postrzeganą zmienność na kilka sposobów: proszą o ocenę podobieństwa członków, rozrzutu cech albo prawdopodobieństwa, że różne osoby z grupy mają podobne właściwości. Średnio własna grupa bywa postrzegana jako bardziej zróżnicowana.
Metaanaliza wykazała efekt mały, lecz powtarzalny
Boldry, Gaertner i Quinn zebrali 177 efektów z 173 niezależnych prób obejmujących 12 078 uczestników. Po połączeniu wyników wykryli niewielką, ale wiarygodną tendencję do widzenia większej zmienności w grupie własnej niż obcej. To znacznie ostrożniejszy obraz niż popularne przedstawienie efektu jako ogromnego i nieuniknionego.
Sposób pomiaru może zmienić wynik
Autorzy porównali 11 różnych miar postrzeganej zmienności i znaleźli systematyczne różnice między nimi. Niektóre miary dawały klasyczny outgroup homogeneity effect, inne przy pewnych konfiguracjach statusu grup wykazywały nawet odwrotny wzorzec. To przykład, jak pozornie proste zjawisko psychologiczne może zależeć od operacjonalizacji.
Realne grupy różnią się od minimalnych
Efekt był silniejszy dla rzeczywistych grup społecznych niż dla arbitralnych grup minimalnych. Realne kategorie mają historię, stereotypy, nierówności i różną liczbę kontaktów między członkami. Osoba zwykle zna też więcej przedstawicieli własnej grupy i ma dostęp do większej liczby indywidualnych informacji o nich.
Kontakt może zwiększać dostrzeganie różnorodności
Jednym z intuicyjnych mechanizmów jest asymetria doświadczenia: znamy własną grupę z wielu sytuacji i widzimy jej wewnętrzne spory, wyjątki oraz podgrupy. Grupę obcą częściej poznajemy poprzez etykietę lub ograniczony zestaw przykładów. Nie oznacza to, że większy kontakt zawsze automatycznie usunie efekt, ale zwiększa dostęp do informacji o wewnętrznej różnorodności.
Związek ze stereotypami
Jeśli grupa wydaje się jednorodna, łatwiej przenosić cechę przypisaną kategorii na dowolnego jej członka. Efekt może więc wspierać stereotypizację, ale nie jest z nią tożsamy. Stereotyp mówi, jakie cechy przypisujemy grupie; homogeniczność dotyczy tego, jak podobni do siebie wydają się jej członkowie. Te procesy mogą się wzajemnie wzmacniać.
Większa znajomość własnej grupy może działać razem z kategoryzacją
Członków własnej grupy częściej poznajemy jako konkretne osoby: wiemy, kto jest wyjątkiem, kto ma nietypowe poglądy i jakie podgrupy istnieją wewnątrz kategorii. O grupie obcej możemy mieć mniej egzemplarzy i więcej wiedzy opartej na etykiecie. To naturalnie zwiększa postrzeganą różnorodność „nas”. Jednocześnie sama kategoryzacja wpływa na sposób organizowania informacji, więc efekt nie musi być wyłącznie kwestią liczby znajomych. Badania homogeniczności pokazują, że oba typy wyjaśnień są istotne i że prosty slogan o „braku kontaktu” nie wystarcza do wyjaśnienia wszystkich warunków. W praktyce oznacza to także ostrożność przy interpretowaniu stereotypu na podstawie pojedynczego testu: różne miary mogą uchwycić odmienny aspekt tego, co znaczy postrzegać grupę jako mniej zróżnicowaną.