Państwo Piastów wyrastało wraz z gwałtowną przebudową Wielkopolski
Narodziny państwa Piastów nie wyglądają w danych archeologicznych i środowiskowych jak powolne, niemal niezauważalne zrastanie się lokalnych wspólnot. W IX i X wieku w centrum Wielkopolski nastąpiło silne przyspieszenie: rosła sieć osadnicza, powstawały lub rozbudowywały się wielkie grody, lasy ustępowały polom i pastwiskom, a wokół ośrodków władzy koncentrowano ludzi i zasoby. Najnowsze badania łączą archeologię, numizmatykę i analizę pyłków. Pokazują, że formowanie państwa było także wielką reorganizacją krajobrazu i gospodarki.

Nie tylko kroniki
O początkach Piastów źródła pisane mówią niewiele i pojawiają się dopiero wtedy, gdy ich władztwo było już liczącą się siłą. Dlatego archeolodzy badają daty budowy grodów, osadnictwo, skarby srebra, ślady rzemiosła oraz zmiany środowiska. Kiedy kilka niezależnych rodzajów danych pokazuje przyspieszenie w podobnym okresie, można zobaczyć proces, którego żaden kronikarz nie opisał krok po kroku.
Krajobraz przyspiesza
Badania wysokiej rozdzielczości z Jeziora Lednickiego i okolic wskazują, że pod koniec IX i w pierwszej połowie X wieku w centrum przyszłego państwa nastąpiły gwałtowne zmiany użytkowania ziemi. Spadał udział pyłku drzew, rosły wskaźniki upraw zbóż, łąk i pastwisk, zwiększała się też ilość mikroskopijnego węgla drzewnego. Nie jest to dowód pojedynczego rozkazu któregoś księcia, lecz zapis silnej i szybkiej intensyfikacji działalności ludzi.
Grody jako infrastruktura władzy
W tym samym czasie rozwijała się sieć wielkich grodów centralnej Wielkopolski. Umocnione ośrodki nie służyły wyłącznie obronie. Koncentrowały ludzi, zapasy, rzemiosło, wymianę i władzę wojskową. Budowa potężnych wałów i mostów wymagała organizowania pracy wielu osób oraz dostaw wielkich ilości drewna i ziemi. Samo istnienie takich inwestycji pokazuje poziom zdolności mobilizacyjnych rodzącej się dynastii.
Państwo zmienia rozmieszczenie ludzi
W rejonie Lednicy liczba osad wzrosła w krótkim czasie bardzo mocno. Autorzy interdyscyplinarnego badania wskazują, że tak szybka zmiana nie daje się łatwo wyjaśnić samym przyrostem naturalnym i rozważają przesiedlenia ludności z terenów podporządkowywanych Piastom. To ważne zastrzeżenie: archeologia pozwala zobaczyć zmianę struktury osadnictwa, ale dokładny mechanizm polityczny jest już interpretacją, którą trzeba odróżniać od bezpośrednio obserwowanych danych.
Państwo jako proces społeczno-ekologiczny
Najciekawszy wniosek jest szerszy niż sama chronologia. Powstanie władztwa nie było wyłącznie serią bitew i decyzji dynastycznych. Wymagało koncentracji żywności, ludzi, materiałów budowlanych i transportu. Te potrzeby wpływały na lasy, pola i sieć osad. Dzięki temu narodziny państwa można badać nie tylko w grobach i murach, lecz także w osadach jeziornych. Polityka pozostawiła ślad w ekologii.
Dlaczego „szybko” nie znaczy „z dnia na dzień”
Mówienie o gwałtownej zmianie nie oznacza, że państwo narodziło się w jednym roku ani że wszystkie regiony przechodziły transformację równocześnie. Skala archeologiczna działa inaczej niż kronika wydarzeń: badacze widzą zagęszczanie osad, kolejne fazy wałów, przesunięcia w pyłkach i depozytach srebra w przedziałach obejmujących lata lub dekady. „Szybko” oznacza tu, że w porównaniu z długim wcześniejszym trwaniem lokalnych struktur w stosunkowo krótkim okresie doszło do wyraźnej koncentracji osadnictwa, budowy wielkich centrów i intensyfikacji wykorzystania krajobrazu. Nie wszystkie mechanizmy są przy tym równie pewne. Datowanie grodu czy spadek udziału pyłku drzew jest obserwacją; twierdzenie, że konkretna grupa została przesiedlona rozkazem konkretnego Piasta, jest już interpretacją. Rozdzielanie tych poziomów pozwala opowiadać o dynamicznym powstaniu państwa bez zamieniania modeli badawczych w pewniki.