PolskaDzika przyroda Polski

Pisklęta wodniczki w jednym gnieździe mogą mieć nawet pięciu różnych ojców

Wodniczka ma jeden z najbardziej niezwykłych systemów rozrodczych wśród europejskich ptaków śpiewających. Samce nie tworzą trwałych par i nie uczestniczą w wychowywaniu młodych; samice kojarzą się z wieloma samcami, a następnie same budują gniazdo i karmią pisklęta. Badanie 64 lęgów w Dolinie Biebrzy wykazało wieloojcostwo w 50 z nich, czyli w 78,1 procenta. W czterech lęgach naukowcy wykryli potomstwo aż pięciu samców. To nie anegdota obserwacyjna, lecz wynik analiz genetycznych, który pokazuje, jak bardzo ptasi system rozrodu może odbiegać od znanego nam modelu „pary rodziców”.

Śpiewająca wodniczka w turzycowisku nad Biebrzą.
Śpiewająca wodniczka w turzycowisku nad Biebrzą.Bouke ten Cate / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0 · CC BY-SA 4.0

Wodniczka nie tworzy typowej ptasiej rodziny

U wielu małych ptaków samiec i samica przynajmniej przez okres lęgowy współpracują przy obronie terytorium i karmieniu piskląt. U wodniczki jest inaczej. Samce przede wszystkim konkurują o kopulacje, śpiewają i przemieszczają się po rozległych obszarach, ale nie pomagają samicy w wychowaniu potomstwa. Samica odpowiada za budowę gniazda, wysiadywanie jaj i karmienie młodych. To otwiera możliwość bardzo częstych kopulacji z różnymi partnerami.

Genetyka pozwoliła zajrzeć do wnętrza gniazda

Samo obserwowanie kopulacji nie wystarczyłoby do ustalenia ojcostwa. Naukowcy pobierali materiał genetyczny od dorosłych i piskląt, a następnie porównywali markery DNA. W badaniu prowadzonym nad Biebrzą w sezonach lat 90. przeanalizowano 64 lęgi. W 50 stwierdzono co najmniej dwóch ojców. Oznacza to, że wieloojcostwo nie było rzadkim wyjątkiem, lecz dominującym wzorcem.

Pięciu ojców w jednym lęgu brzmi sensacyjnie, ale jest konkretnym wynikiem

W czterech badanych gniazdach potomstwo pochodziło od pięciu różnych samców. To ekstremum w ramach próby, a nie reguła dla każdego lęgu, dlatego nie należy go uogólniać. Mimo to pokazuje ogromną intensywność wielokrotnego kojarzenia. Samice mogą w ten sposób uzyskiwać zróżnicowane genetycznie potomstwo, choć ewolucyjne korzyści i koszty konkretnego systemu są bardziej złożone niż proste hasło o „lepszych genach”.

Anatomia samca również zdradza skalę konkurencji

Badania zachowania i biologii wodniczki wskazują na silną konkurencję plemników: skoro jedna samica kopuluje z wieloma samcami w krótkim czasie, selekcja działa nie tylko przed kopulacją, ale także po niej. U gatunków z takim systemem rozrodczym inwestycja samców w produkcję plemników może być szczególnie duża. Najważniejszy mechanizm to konkurencja między ejakulatami różnych partnerów o zapłodnienie tych samych jaj.

Dlaczego ten rekord pasuje szczególnie do Biebrzy

Wodniczka jest globalnie zagrożona, a Dolina Biebrzy należy do jej najważniejszych ostoi. Dzięki temu polskie bagna były miejscem badań, które ujawniły nie tylko liczebność i wymagania siedliskowe gatunku, lecz także jego nietypową biologię rozrodu. Ochrona tych mokradeł zachowuje więc zarówno populację rzadkiego ptaka, jak i jeden z najbardziej niezwykłych systemów kojarzenia opisanych u europejskich wróblowych.

Nietypowy system rozrodu zmienia też sposób ochrony populacji

Jeśli jeden samiec nie tworzy pary z jedną samicą i nie broni rodzinnego terytorium, nie można oceniać struktury populacji wodniczki tak samo jak u typowych ptaków monogamicznych. Samce mają większe areały aktywności, ich śpiew służy przede wszystkim przyciąganiu partnerek, a sukces reprodukcyjny może być bardzo nierównomiernie rozłożony. Samica ponosi niemal cały koszt opieki nad lęgiem, więc jakość siedliska musi pozwolić jej samodzielnie zdobywać wystarczająco dużo pokarmu blisko gniazda. To kolejny powód, dla którego ochrona nie może ograniczać się do policzenia śpiewających samców. Potrzebna jest wystarczająco duża powierzchnia odpowiednich turzycowisk oraz warunki zapewniające samicom bezpieczne gniazdowanie i żerowanie.

Nietypowy system rozrodu zmienia sposób, w jaki działa dobór płciowy

W gatunku tworzącym trwałe pary sukces samca można w przybliżeniu łączyć z powodzeniem wspólnego gniazda. U wodniczki taki obraz nie działa: samiec nie uczestniczy w opiece, samice mogą kopulować z kilkoma partnerami, a ojcostwo w jednym lęgu może być podzielone. Oznacza to, że presja ewolucyjna na zachowanie samców dotyczy przede wszystkim uzyskiwania kopulacji, a nie późniejszego karmienia młodych. Badania genetyczne ojcostwa pozwoliły ujawnić tę strukturę, której sama obserwacja śpiewających ptaków na bagnie nie pokazałaby równie wyraźnie.

#Biebrza#genetyka#rozród ptaków#wieloojcostwo#wodniczka
Źródła i weryfikacja
Otrzymuj codzienne losowe ciekawostki