PolskaNiezwykłe miejsca i krajobrazy Polski

Suwalszczyzna jest pofałdowana przez lądolód, który dawno zniknął

Krajobraz Suwalszczyzny — strome pagórki, głębokie rynny, jeziora, wały i zagłębienia — jest w dużej mierze bardzo młodym dziedzictwem ostatniego zlodowacenia. Lądolód nie tylko przykrył teren; podczas postoju i topnienia spychał, odkładał i deformował osady, a wody roztopowe żłobiły kanały oraz usypywały piaski i żwiry. Moreny, kemy, ozy i rynny lodowcowe powstały w różnych miejscach tego samego systemu lodowego. Dlatego topografia zmienia się tam gwałtownie na niewielkiej przestrzeni. Suwalszczyzna wygląda jak pognieciona powierzchnia nie dlatego, że działają tam młode ruchy górotwórcze, lecz dlatego, że lądolód pozostawił wyjątkowo świeży i słabo wyrównany zestaw form polodowcowych.

Lądolód jednocześnie niszczy i buduje

Przesuwająca się masa lodu może ścierać podłoże i zabierać materiał, ale równie ważne jest jego odkładanie. Gdy lód traci zdolność transportową, pozostawia glinę, piasek, żwir i głazy. Przy czole lądolodu materiał może tworzyć wały morenowe, a pod lodem i w jego szczelinach powstają inne formy. Krajobraz po ustąpieniu lodu nie jest więc wygładzoną równiną, lecz skomplikowaną mozaiką miejsc erozji i akumulacji.

Morena czołowa zapisuje dawną krawędź lodu

Jeżeli czoło lądolodu przez dłuższy czas pozostaje w podobnym miejscu, napływający lód stale dostarcza materiał do strefy brzeżnej. Może tam powstać pas wzgórz morenowych. Gdy klimat się ociepla i lód cofa, wał pozostaje jako ślad dawnego postoju. Na Suwalszczyźnie kolejne etapy zaniku lądolodu stworzyły skomplikowany układ wyniesień, przez co horyzont ma zaskakująco „górski” charakter mimo niewielkich wysokości bezwzględnych.

Rynna lodowcowa powstaje pod ogromnym ciśnieniem wody

Wody roztopowe potrafią płynąć pod lądolodem w tunelach, gdzie znajdują się pod dużym ciśnieniem. Mogą wtedy silnie erodować podłoże i tworzyć długie, wąskie zagłębienia. Po ustąpieniu lodu rynny często wypełniają się jeziorami. Dlatego wiele suwalskich zbiorników ma wydłużony kształt i znaczną głębokość w stosunku do szerokości. Są jak odciski dawnych podlodowcowych kanałów.

Kemy i ozy pokazują, że osad może powstawać wewnątrz lodu

Kemy tworzą się z piasków i żwirów odkładanych przez wody w zagłębieniach lub szczelinach lodu, a ozy są długimi, wąskimi wałami związanymi z przepływem w tunelach podlodowcowych. Kiedy lód topnieje, „forma odlewnicza” znika, a osad zostaje na powierzchni jako pagórek lub wał. To jeden z najbardziej nieintuicyjnych aspektów krajobrazu polodowcowego: część wzniesień została uformowana w przestrzeni, która wcześniej była otoczona lodem.

Dlaczego krajobraz jest nadal tak czytelny

Ostatnie zlodowacenie zakończyło się geologicznie bardzo niedawno. Rzeki, ruchy stokowe i glebotwórczość miały stosunkowo mało czasu, aby wyrównać młode formy. Dlatego Suwalszczyzna zachowała ostre kontrasty wysokości, liczne zagłębienia bezodpływowe i jeziora. To teren, na którym można niemal krok po kroku odtwarzać zanikanie lądolodu z samego układu wzgórz i obniżeń.

Lądolód nie tylko zostawiał osad — potrafił go sortować

Woda roztopowa działająca pod lodem i przed jego czołem transportowała materiał inaczej niż sam lód. Lądolód mógł pozostawić mieszaninę gliny, piasku, żwiru i głazów bez wyraźnego sortowania, natomiast silny przepływ wody układał ziarna według wielkości. Dlatego obok moren można znaleźć żwirowe wały, piaszczyste równiny i rynny wycięte przez wody podlodowcowe. Suwalszczyzna jest tak urozmaicona właśnie dlatego, że w końcowej fazie zlodowacenia działało kilka procesów jednocześnie. Krajobraz nie jest prostą stertą materiału pozostawioną po topnieniu, lecz mozaiką form budowanych przez lód, wodę i martwe bryły lodu zalegające w osadach.

Zagłębienie może być śladem bryły lodu, której już nie ma

Podczas zaniku lądolodu duże fragmenty lodu mogły zostać odcięte od głównej masy i zasypane osadami. Taka bryła przez pewien czas podtrzymywała nad sobą piasek i żwir. Gdy w końcu stopniała, materiał zapadł się i powstało zagłębienie wytopiskowe, często później wypełnione wodą. To niezwykły mechanizm, bo rzeźbę tworzy nie obecność dodatkowego materiału, lecz zniknięcie ukrytego lodu. W polodowcowym krajobrazie Suwalszczyzny część niecek i jezior jest właśnie związana z zanikiem martwego lodu. Dzięki temu dzisiejsza topografia przechowuje negatyw dawnych brył lodowych — puste miejsce po obiekcie, który stopił się tysiące lat temu. To zróżnicowanie tłumaczy również obecność jezior o bardzo różnych kształtach w niewielkiej odległości. Jedne zajmują długie rynny wyżłobione przez wodę pod lodem, inne wypełniają zagłębienia po martwym lodzie, a jeszcze inne leżą pomiędzy wałami morenowymi. Sama obecność jeziora nie mówi więc jeszcze, jak powstała jego niecka. Na Suwalszczyźnie trzeba czytać całe otoczenie formy, a nie tylko lustro wody.

#kemy#lądolód#moreny#ozy#rynny polodowcowe#Suwalszczyzna
Źródła i weryfikacja
Otrzymuj codzienne losowe ciekawostki