W lawowych tunelach Jeju wyrosły nacieki jak w jaskini wapiennej
Tunele lawowe Geomunoreum na koreańskiej wyspie Jeju powstały podczas przepływu bazaltowej lawy, ale część ich wnętrza pokrywają jasne nacieki węglanowe przypominające dekoracje jaskiń wapiennych. To niezwykłe, bo bazalt sam nie jest bogaty w węglan wapnia potrzebny do budowy takich form. Woda przesączająca się przez młodsze osady i gleby nad tunelami może jednak dostarczać rozpuszczonych składników, które po wejściu do pustej rury wytrącają się na stropach i podłogach. Ciemny wulkaniczny korytarz został więc po swoim powstaniu „przepisany” przez zupełnie inny proces chemiczny.
Pierwszy etap jest czysto wulkaniczny
System Geomunoreum powstał, gdy płynna lawa bazaltowa spływała po stokach. Jej zewnętrzna część zastygała, a wnętrze pozostawało płynne. Po odpłynięciu lawy zostały długie puste tunele o ciemnych ścianach, charakterystycznych dla skał bazaltowych.
Później do wnętrza zaczęła docierać woda
Po zakończeniu erupcji krajobraz przykryły gleby i młodsze osady. Deszczówka przenika przez nie, zbiera rozpuszczone substancje i dociera szczelinami do stropu tunelu. W ten sposób system, który powstał bez udziału rozpuszczania wapienia, zaczął zachowywać się pod względem osadzania minerałów podobnie do klasycznej jaskini naciekowej.
Węglany muszą pochodzić spoza bazaltu
Bazalt nie dostarcza łatwo dużych ilości wapnia i węglanów w taki sposób jak wapień. Badania i opis UNESCO zwracają uwagę na wyjątkowe nagromadzenie wtórnych osadów węglanowych w tunelach Jeju. Materiał jest dostarczany z warstw leżących nad jaskinią i wraz z przesączającą się wodą trafia do pustki.
Na czarnym tle efekt jest szczególnie wyraźny
Jasne stalaktyty, polewy i osady kontrastują z ciemnymi ścianami zastygłej lawy. Wizualnie wygląda to jak połączenie dwóch rodzajów jaskiń w jednym miejscu. Geologicznie rzeczywiście mamy dwa niezależne etapy: wulkaniczny etap tworzenia pustki i późniejszy etap mineralnego dekorowania.
Podobny wygląd nie oznacza podobnej genezy
Jeśli spojrzeć wyłącznie na naciek, można pomyśleć o klasycznym krasie. Jeśli spojrzeć na sam korytarz, przypomina typowy tunel lawowy. Jeju pokazuje, że forma geologiczna może mieć „wielowarstwową biografię” i że dzisiejszy wygląd nie zawsze zdradza proces, który stworzył podstawową przestrzeń.
Woda nadal zmienia jaskinię po erupcji
Wulkaniczna geneza nie zamyka historii tunelu. Po ostygnięciu lava tube staje się częścią obiegu wód opadowych i środowiskiem, w którym zachodzą nowe reakcje chemiczne. To dobry przykład zasady, że proces tworzący jaskinię i proces tworzący jej dekoracje mogą być całkowicie różne.
Dlaczego Jeju jest wyjątkowym laboratorium
UNESCO podkreśla niezwykłą obfitość i różnorodność węglanowych speleotemów w systemie Geomunoreum. Dzięki temu można obserwować w jednym obiekcie granicę między geologią wulkaniczną a procesami znanymi z krasu i śledzić, jak powierzchniowa gleba wpływa na podziemny krajobraz bazaltowy.
Przypadek Jeju pokazuje też, jak ważny jest materiał znajdujący się nad jaskinią. Po erupcji bazalt został miejscami przykryty warstwami piroklastycznymi i osadami bogatszymi w składniki węglanowe niż sama lawa. Woda przechodząc przez te warstwy może zmienić skład chemiczny, zanim dotrze do tunelu. Kiedy w pustce spada ciśnienie CO2 albo część wody odparowuje, rozpuszczone węglany mogą się wytrącać. To oznacza, że dekoracja tunelu jest pośrednio zapisem całego profilu powierzchniowego nad nim, nie tylko skały ścian. Jeżeli później zmienia się gleba, użytkowanie terenu lub chemia infiltrującej wody, zmienia się również tempo i skład nacieków. Wulkaniczna jaskinia może więc po tysiącach lat stać się częścią zupełnie innego systemu geochemicznego niż ten, który stworzył jej korytarz.
To rozdzielenie etapów ma znaczenie przy klasyfikacji: Geomunoreum pozostaje systemem jaskiń lawowych, choć część jego dekoracji powstała przez procesy mineralne typowe dla środowiska naciekowego. Typ jaskini określa przede wszystkim geneza pustki, nie każda późniejsza forma na jej ścianach.