HistoriaWojny, bitwy i sztuka prowadzenia wojny

Pod Samar małe niszczyciele atakowały pancerniki nie po to, by je „pokonać”, lecz by kupić minuty dla wolnych lotniskowców

25 października 1944 r. grupa Taffy 3 — sześć małych lotniskowców eskortowych, trzy niszczyciele i cztery niszczyciele eskortowe — została niespodziewanie dogoniona przez znacznie silniejszy japoński zespół z pancernikami, krążownikami i niszczycielami. Amerykańskie eskortowce nie mogły wygrać klasycznego pojedynku artyleryjskiego. Zamiast tego kładły zasłony dymne, wykonywały agresywne ataki torpedowe i zmuszały ciężkie okręty do uników, podczas gdy lotnictwo atakowało niemal wszystkim, co miało dostępne. Celem wielu akcji było przede wszystkim opóźnienie i dezorganizacja przeciwnika.

Taffy 3 była zbudowana do innej misji

Lotniskowce eskortowe wspierały lądowanie na Leyte i działania przeciw okrętom podwodnym. Były wolniejsze i słabiej chronione niż duże lotniskowce floty. Ich niszczyciele miały chronić grupę, a nie samodzielnie walczyć z pancernikami. Spotkanie z siłami Kurity było niemal najgorszym możliwym scenariuszem.

Dym zmieniał jakość informacji japońskich artylerzystów

Niszczyciele i eskortowce stawiały intensywne zasłony dymne, a deszczowe szkwały dodatkowo ograniczały widoczność. Wielkie działa nadal miały ogromny zasięg i siłę, ale potrzebowały celu. Ograniczenie obserwacji zmniejszało część przewagi ciężkich okrętów.

Torpeda może zmusić pancernik do manewru bez trafienia

Niszczyciel nie musi zatopić Yamato, aby wpłynąć na bitwę. Groźba torped zmusza ciężki okręt do skrętu i przerwania najbardziej bezpośredniego pościgu. NHHC opisuje, jak ataki Heermanna i innych jednostek powodowały manewry japońskich pancerników i krążowników.

Johnston i inne eskorty atakowały mimo gigantycznej dysproporcji

USS Johnston uszkodził krążownik Kumano torpedą, a później wracał do walki mimo ciężkich trafień. Hoel i Samuel B. Roberts również prowadziły ataki. Część tych działań była w praktyce poświęceniem jednostek po to, aby lotniskowce miały więcej czasu na ucieczkę i wypuszczenie samolotów.

Samoloty walczyły nawet z niewłaściwym uzbrojeniem

Część maszyn była przygotowana do wsparcia wojsk lądowych lub zwalczania okrętów podwodnych, nie pancerników. Mimo to wykonywały ataki bombowe, torpedowe, ostrzał i nawet „dry runs”, gdy brakowało odpowiedniej amunicji. Ciągła obecność samolotów zwiększała chaos i presję.

Agresja zmieniła ocenę sytuacji Kurity

NHHC wskazuje, że intensywne ataki niszczycieli i lotnictwa pomagały utwierdzać japońskiego dowódcę w błędnym przekonaniu, że walczy z silniejszą grupą lotniskowcową. Rozproszenie jego formacji i ciągłe manewry pogarszały kontrolę nad bitwą.

Słabsza strona może wygrać przez opóźnienie

Taffy 3 nie musiała zatopić całego zespołu Kurity. Musiała przetrwać wystarczająco długo i zniechęcić go do kontynuowania marszu ku transportowcom przy Leyte. To inny rodzaj zwycięstwa: nie zniszczyć przeciwnika, ale sprawić, by jego okno możliwości się zamknęło.


Różnica w kalibrze dział nie mówi całej prawdy o zdolności wymuszenia decyzji. Niszczyciel z działami 5-calowymi nie mógł prowadzić symetrycznego pojedynku z Yamato, ale jego torpedy miały wystarczającą siłę, by największy pancernik musiał je traktować poważnie. Słabsza platforma mogła więc posiadać pojedynczą broń asymetryczną, która zmuszała silniejszą do utraty czasu i dogodnego kursu.

Samar jest też historią percepcji. Kurita nie posiadał idealnego obrazu składu amerykańskich sił, a agresywne zachowanie eskort i ciągłe ataki lotnicze mogły wyglądać jak dowód obecności mocniejszego przeciwnika. W chaosie dowódca ocenia nie tylko fizyczne trafienia, ale też zamiary i ryzyko. Mała jednostka może osiągnąć efekt strategiczny, jeśli przeciwnik przypisze jej działaniom większe znaczenie, niż wynikałoby z tabeli uzbrojenia.


Taffy 3 korzystała także z faktu, że japońskie pociski przeciwpancerne były projektowane do walki z ciężkimi okrętami. Przy bardzo lekkich celach część mogła przechodzić przez konstrukcję bez detonacji w optymalny sposób. Nie odwracało to przewagi ogniowej, ale pokazuje, że broń zaprojektowana do jednego typu przeciwnika nie zawsze działa identycznie przeciw skrajnie innemu celowi.

Mała jednostka może narzucić dużej koszt czasowy. Pancernik jest wielokrotnie potężniejszy od niszczyciela, ale również droższy i trudniejszy do ryzykowania. Kiedy niszczyciel odpala torpedy, dowódca ciężkiego okrętu musi uwzględnić nawet niewielką szansę trafienia. Manewr unikowy może zabrać kilka minut i rozbić szyk. W starciu, którego celem jest dogonienie wolniejszych lotniskowców, te minuty są realną wartością. Samar pokazuje asymetrię ryzyka: słabsza jednostka może poświęcić siebie, aby zmusić cenniejszą jednostkę przeciwnika do zachowawczej reakcji, która psuje jego większy plan.

#Leyte#niszczyciele#Samar#Taffy 3#torpedy#USS Johnston
Źródła i weryfikacja
Otrzymuj codzienne losowe ciekawostki