Przypływ powstaje także po stronie Ziemi odwróconej od Księżyca
Popularny obraz mówi, że Księżyc „podciąga wodę” tylko po swojej stronie Ziemi. Gdyby to było całe wyjaśnienie, trudno byłoby zrozumieć drugie wybrzuszenie po stronie przeciwnej. Kluczem jest różnica przyciągania w różnych częściach planety. Strona bliższa Księżyca jest przyciągana mocniej niż środek Ziemi, a strona dalsza słabiej niż środek. W układzie poruszającym się wraz z Ziemią obie różnice prowadzą do rozciągania wzdłuż osi Ziemia–Księżyc: jedno wybrzuszenie ku Księżycowi i drugie od niego. Rzeczywiste pływy przybrzeżne są znacznie bardziej złożone przez kontynenty i kształt basenów oceanicznych.

Dlaczego proste „Księżyc ciągnie wodę” nie wystarcza
Księżyc przyciąga całą Ziemię, nie tylko oceany. Najbliższa część oceanu jest przyciągana nieco mocniej niż środek planety, więc względem środka ma tendencję do przesuwania się ku Księżycowi. Po przeciwnej stronie sytuacja jest odwrotna: tamtejsza woda jest przyciągana przez Księżyc słabiej niż środek Ziemi, więc względem przyspieszającego środka pozostaje „z tyłu”. W obu przypadkach liczy się różnica pola, czyli siła pływowa.
Gradient, nie sama siła
Grawitacja Księżyca na Ziemię jako całość jest duża, ale wspólne przyspieszenie planety i oceanu nie tworzy pływu samo w sobie. Pływ bierze się z gradientu — z faktu, że pole zmienia się na odległości porównywalnej z promieniem Ziemi. Dlatego w analizie odejmuje się przyspieszenie środka Ziemi i patrzy na resztkowe różnice. Wzdłuż osi ku Księżycowi resztkowe przyspieszenia są skierowane na zewnątrz po obu stronach.
Dlaczego są dwa wybrzuszenia w modelu
Na stronie bliskiej woda ma nadwyżkę przyciągania ku Księżycowi względem środka Ziemi. Na stronie dalekiej środek jest przyciągany ku Księżycowi mocniej niż odległa woda, więc w układzie związanym z Ziemią woda ma względne przyspieszenie od Księżyca. Prosty model równowagowy daje więc dwa przeciwległe wybrzuszenia. Jest to ten sam rodzaj rozciągania, który może deformować także stałe ciała.
Dlaczego realne oceany nie są dwoma nieruchomymi garbami
Grafiki z dwoma wydłużeniami są użyteczną ilustracją siły pływowej, ale Ziemia ma kontynenty, nierówną głębokość mórz, tarcie i rezonanse basenów. NOAA podkreśla, że rzeczywiste fale pływowe przemieszczają się przez oceany, a czas wysokiej wody na wybrzeżu zależy silnie od lokalnej geografii. W wielu miejscach maksimum pływu nie występuje wtedy, gdy Księżyc jest dokładnie nad horyzontem lub po przeciwnej stronie.
Słońce dodaje drugi rytm
Słońce również wytwarza siły pływowe. Gdy Słońce, Ziemia i Księżyc są prawie w jednej linii, składowe słoneczna i księżycowa wzmacniają zakres pływów; gdy kierunki są bliskie prostopadłym, częściowo się znoszą. To kolejny dowód, że najważniejsza jest geometria gradientów pola, a nie obraz jednego ciała ciągnącego ocean w jednym punkcie.
Pływ jako uniwersalny efekt grawitacji
Ta sama zasada działa poza Ziemią. Różnica pola może rozciągać księżyce, ogrzewać ich wnętrza, prowadzić do blokady pływowej, a przy skrajnych warunkach rozrywać obiekty. Oceaniczne przypływy są tylko najbardziej codziennym przykładem szerszej klasy zjawisk. Zrozumienie drugiego wybrzuszenia jest więc dobrym krokiem od intuicji „siły” do intuicji „różnicy siły w przestrzeni”.
Dlaczego „dwa przypływy dziennie” też jest tylko przybliżeniem
W idealnym obrazie dwa wybrzuszenia sugerują dwa wysokie pływy podczas każdego dnia księżycowego. W rzeczywistości niektóre wybrzeża mają dwa pływy o podobnej wysokości, inne dwa bardzo nierówne, a jeszcze inne przede wszystkim jeden wyraźny przypływ na dobę. Wynika to z geometrii basenów, rezonansów, tarcia i lokalnego kształtu dna. Model siły pływowej wyjaśnia źródło pobudzenia, lecz nie wystarcza do przewidzenia tabeli pływów konkretnego portu. To ważna granica między fundamentalnym mechanizmem a złożoną odpowiedzią rzeczywistego oceanu. Dlatego pełny opis pływów musi śledzić różnice przyspieszenia względem środka Ziemi, a nie traktować oceanu jako materiału po prostu „zasysanego” w kierunku Księżyca.