Wędrujący wodospad Niagara
Niagara powstała po ustąpieniu lądolodu, gdy nowy system Wielkich Jezior zaczął odprowadzać wodę przez krawędź Niagara Escarpment. Wodospad nie stoi jednak w miejscu. Twarda warstwa dolomitu i wapienia tworzy górną czapę, a pod nią leżą słabsze łupki i inne skały, które erodują szybciej. Woda podcina podstawę, nadwieszona czapa pęka i odpada, a krawędź progu przesuwa się w górę rzeki. Dzisiejsze wodospady są wiele kilometrów od miejsca, w którym system zaczął się rozwijać po epoce lodowej. Człowiek ograniczył współczesne tempo cofania przez regulację przepływu, ale podstawowy mechanizm jest nadal czytelny w warstwowej budowie klifu.

Wodospad narodził się wraz z nowym odpływem Wielkich Jezior
Pod koniec ostatniego zlodowacenia ogromne masy lodu wycofały się z regionu, pozostawiając przebudowaną sieć jezior i rzek. Woda z obszaru Wielkich Jezior znalazła drogę przez Niagara Escarpment. New York State Museum wiąże rozwój rzeki i wodospadu bezpośrednio z tą polodowcową reorganizacją. Przed ustąpieniem lądolodu współczesny przepływ nie mógł istnieć w tej postaci. Wodospad jest więc młodą konsekwencją zmiany klimatu i drenażu kontynentu.
Twarda czapa spoczywa na słabszym podłożu
Klif Niagara jest warstwowy. U góry znajduje się odporna jednostka dolomitowa i wapienna, zdolna tworzyć stromy próg. Niżej występują bardziej podatne na erozję łupki i inne warstwy. Spadająca woda oraz turbulencje u podstawy szybciej usuwają słabszą skałę. Powstaje nisza pod twardą czapą. Z czasem górna warstwa jest tak mocno podcięta, że jej ciężar i spękania powodują obryw. To klasyczny mechanizm erozji wstecznej wodospadu.
Krawędź przemieszcza się przez serię obrywów
Cofanie nie przypomina powolnego przesuwania całej ściany. Przez pewien czas krawędź może wyglądać stabilnie, potem duży blok odpada i próg lokalnie cofa się skokowo. Materiał trafia do kotła eworsyjnego, gdzie jest rozbijany i transportowany dalej. Nowo odsłonięta ściana znów zaczyna być podcinana. Powtarzany przez tysiące lat cykl zostawia za wodospadem długi Niagara Gorge. Wąwóz jest więc trasą, którą wodospad „przebył”, podobnie jak wąwozy poniżej Victoria Falls.
Człowiek zmienił tempo, ale nie geologię
Od XIX i XX wieku duża część przepływu Niagara River jest regulowana i wykorzystywana hydroenergetycznie. Mniejsze ilości wody przepływające przez krawędź w części doby i roku ograniczają energię dostępną do erozji, a prace stabilizujące skałę dodatkowo spowolniły cofanie. Dokładne współczesne tempo nie jest więc prostą „naturalną stałą” wodospadu. Dla rekordu evergreen ważniejszy jest mechanizm: bez warstw o różnej odporności próg nie cofałby się w ten sam charakterystyczny sposób.
Wąwóz jest chronologiczną mapą migracji
Śledząc Niagara Gorge od dzisiejszych wodospadów w dół rzeki, można odtworzyć ogólny kierunek migracji progu od okolic Queenston-Lewiston. Zmiany szerokości i przebiegu wąwozu wynikają z dawnych zmian przepływu, budowy skał oraz położenia koryta. Geomorfologia przechowuje więc historię, której nie zapisano w obserwacjach ludzkich. Dzisiejsza krawędź jest tylko końcem długiej linii czasu wyrytej w podłożu przez polodowcową rzekę.
Niagara przepłynęła przez różne dawne koryta
Historia cofania Niagara Falls nie jest idealnie prostą linią. Po ustąpieniu lądolodu zmieniały się poziomy i drogi odpływu Wielkich Jezior, a objętość wody kierowanej do Niagara River bywała inna niż dzisiaj. Rzeka trafiała też na starsze doliny wypełnione osadami lodowcowymi. Takie fragmenty mogły erodować szybciej niż lita skała, wpływając na tempo i kierunek rozwoju wąwozu. Dlatego długość Niagara Gorge nie jest prostym „zegarem”, w którym wystarczy podzielić odległość przez jedno stałe tempo cofania. Krajobraz zapisuje zmieniający się system polodowcowy.
Dwie strony granicy nie oznaczają dwóch niezależnych wodospadów
Horseshoe Falls, American Falls i Bridal Veil Falls są częściami jednego systemu Niagara River, rozdzielonego wyspami i lokalną geometrią krawędzi. Różnią się ilością przepływającej wody i kształtem progu, dlatego nie cofają się identycznie. Wspólny mechanizm warstwowej erozji działa jednak na wszystkich. To dobry przykład, jak jedna rzeka może stworzyć kilka równoległych frontów erozji zamiast jednej ciągłej krawędzi.