Cząsteczki, wiązania i kształt chemicznego świata

„Rozszerzony oktet dzięki orbitalom d” jest dla wielu hiperwalentnych cząsteczek zbyt prostym wyjaśnieniem

W szkolnych opisach PCl₅, SF₆ czy XeF₂ często mówi się, że centralny atom „używa orbitali d, żeby rozszerzyć oktet”. Nowoczesna chemia kwantowa pokazuje, że taki obraz bywa mocno mylący: udział wysokoenergetycznych orbitali d w klasycznej hybrydyzacji może być niewielki. Wiele hiperwalentnych układów lepiej opisują spolaryzowane wiązania i modele wielocentrowe, zwłaszcza trzycentrowe-czteroelektronowe 3c–4e. Reguła oktetu pozostaje użytecznym narzędziem rachunkowym, lecz jej „przekroczenie” nie wymaga dosłownego upychania dodatkowych par w d-orbitalach.

Azobenzen działa jak molekularny przełącznik: światło zmienia jego geometrię

Azobenzen zawiera dwa pierścienie aromatyczne połączone grupą –N=N–. Stabilniejsza forma E/trans jest względnie wydłużona, natomiast po pochłonięciu odpowiedniego światła część cząsteczek przechodzi do bardziej zagiętej formy Z/cis. Drugim światłem albo ogrzewaniem można przesunąć układ z powrotem. Nie trzeba zrywać cząsteczki na fragmenty: zmienia się konfiguracja wokół wiązania azo i wraz z nią odległość oraz orientacja końców. Dzięki temu azobenzen służy jako element fotoswitchy, sterowanych ligandów, polimerów i materiałów zmieniających właściwości pod wpływem światła.

Benzen nie ma trzech zwykłych wiązań pojedynczych i trzech podwójnych

Klasyczny sześciokąt z naprzemiennymi kreskami jest wygodnym wzorem Lewisa, ale nie jest dosłowną fotografią benzenu. Wszystkie sześć wiązań C–C ma w rzeczywistości jednakową długość, pośrednią między typowym wiązaniem pojedynczym i podwójnym. Sześć elektronów π nie należy do trzech konkretnych par atomów, lecz jest zdelokalizowanych nad i pod całym pierścieniem. Ta delokalizacja stabilizuje cząsteczkę i daje aromatyczność, przez co benzen reaguje inaczej niż zwykły układ trzech izolowanych wiązań C=C.

Chiralna cząsteczka-gospodarz może rozróżnić dwa lustrzane enancjomery gościa

Dwa enancjomery mają niemal identyczne własności w achiralnym środowisku, dlatego ich rozdzielenie jest trudne. Jeśli jednak trafią do chiralnej wnęki gospodarza, powstają dwa kompleksy, które nie są już wzajemnymi odbiciami, lecz diastereomerycznymi układami o różnych energiach. Jeden enancjomer może lepiej dopasować grupy do punktów wiążących, uniknąć zderzeń i utworzyć korzystniejsze H-bondy. Różnicę można wykorzystać w chromatografii, sensorach i asymetrycznej katalizie. Molekularne „rozpoznawanie lewej i prawej ręki” wynika więc z geometrii kontaktu wielu słabych oddziaływań naraz.

Chiralność może istnieć nawet bez jednego „asymetrycznego atomu węgla”

Wiele kursów zaczyna chiralość od atomu węgla połączonego z czterema różnymi grupami. To ważny przypadek, ale nie definicja zjawiska. Odpowiednio podstawiony allen C=C=C może być chiralny mimo braku klasycznego centrum stereogenicznego. Dwa skrajne atomy węgla mają pary podstawników leżące w prostopadłych płaszczyznach, a cała cząsteczka tworzy prawoskrętną albo lewoskrętną architekturę osiową. Jeśli na każdym końcu są dwa różne podstawniki, lustrzanych form nie da się nałożyć przez obrót. Chiralność może więc należeć do osi całej cząsteczki, a nie jednego atomu.

Cisplatyna i transplatyna mają ten sam skład, ale inna geometria daje zupełnie inny wzór uszkadzania DNA

Cisplatyna i transplatyna mają wzór PtCl₂(NH₃)₂ i kwadratowo-płaską geometrię kompleksu Pt(II). Różnica polega wyłącznie na położeniu dwóch chlorków: w cis są obok siebie, w trans naprzeciw. Cisplatyna jest klasycznym lekiem przeciwnowotworowym, natomiast prosty transizomer jest klinicznie nieskuteczny. Geometria kontroluje, jakie dwupunktowe addukty z DNA mogą łatwo powstać: cisplatyna tworzy przede wszystkim sąsiednie wewnątrzniciowe cross-linki między purynami, silnie odkształcające helisę; transplatin daje inny zestaw adduktów.

CO₂ ma dwa polarne wiązania, ale cała cząsteczka jest niepolarna

Wiązanie C=O jest wyraźnie polarne, bo tlen silniej przyciąga elektrony niż węgiel. Mimo to cząsteczka CO₂ nie ma trwałego momentu dipolowego. Powód jest czysto geometryczny: atom węgla leży pomiędzy dwoma atomami tlenu w układzie liniowym O=C=O. Oba momenty wiązań mają podobną wartość i wskazują w przeciwne strony, dlatego ich suma wektorowa wynosi zero. To klasyczny przykład pokazujący, że polarność cząsteczki jest własnością całej trójwymiarowej struktury, a nie prostą sumą „polarnych kresek”.

Cyklodekstryna jest rozpuszczalna w wodzie, choć w środku ma hydrofobową kieszeń

Cyklodekstryny są pierścieniami zbudowanymi z jednostek glukozy. Grupy –OH znajdują się głównie na zewnętrznych obrzeżach, dzięki czemu powierzchnia dobrze kontaktuje się z wodą. Wnętrze stożkowatej wnęki jest natomiast wyłożone przede wszystkim atomami C–H i tlenami glikozydowymi, przez co ma znacznie mniej polarny, względnie hydrofobowy charakter. Mała hydrofobowa cząsteczka może wejść do kieszeni i utworzyć kompleks inkluzyjny bez tworzenia nowego wiązania kowalencyjnego. Dzięki temu cyklodekstryny zwiększają pozorną rozpuszczalność niektórych leków i stabilizują aromaty.

Cykloheksan nie jest płaskim sześciokątem — najchętniej składa się w kształt krzesła

Wzór cykloheksanu rysuje się jako płaski sześciokąt, lecz rzeczywista cząsteczka niemal nigdy nie przyjmuje takiej geometrii. Węgiel sp³ preferuje kąty zbliżone do 109,5°, a płaski sześciokąt wymuszałby około 120° i niekorzystne nakładanie się wiązań C–H. Cząsteczka wychyla więc atomy poza płaszczyznę i tworzy konformację krzesełkową. W niej kąty są bliskie tetraedrycznym, a sąsiednie wiązania są niemal naprzemianległe, co minimalizuje naprężenie kątowe i torsyjne. Płaski rysunek jest wyłącznie skrótem strukturalnym.

Cykloheksan potrafi „wywrócić krzesło”, zamieniając wszystkie pozycje osiowe i równikowe

Konformacja krzesełkowa cykloheksanu nie jest nieruchoma. Pierścień może przejść przez kilka mniej stabilnych kształtów i utworzyć drugie krzesło o tej samej energii. Podczas ring flip każde wiązanie osiowe staje się równikowe, a każde równikowe osiowe; jednocześnie podstawnik skierowany „w górę” pozostaje w górę, a „w dół” pozostaje w dół. Dla monosubstytuowanych cykloheksanów dwie formy nie są równoważne energetycznie, bo duże grupy zwykle wolą pozycję równikową, unikając oddziaływań 1,3-diaxialnych.

Cząsteczka amoniaku nieustannie „wywraca się na drugą stronę” dzięki tunelowaniu kwantowemu

NH₃ ma kształt piramidy: azot może znajdować się po jednej albo drugiej stronie płaszczyzny trzech atomów wodoru. Obie geometrie są równoważne, a między nimi leży wyżej energetyczna konfiguracja prawie płaska. Klasycznie cząsteczka musiałaby zdobyć wystarczającą energię, by wejść na szczyt bariery. Mechanika kwantowa pozwala jednak funkcji falowej przechodzić także przez barierę. W efekcie poziomy energii rozszczepiają się, a inwersję można obserwować spektroskopowo w zakresie mikrofal. Ten sam efekt stał się podstawą pierwszego masera amoniakalnego.

Diboran tworzy wiązania, których nie da się poprawnie rozdzielić na zwykłe pary atomów

Diboran B₂H₆ wygląda jak cząsteczka, której brakuje elektronów do narysowania samych klasycznych wiązań dwuatomowych. Cztery wodory są terminalne, ale dwa pozostałe tworzą mostki B–H–B. W każdym takim moście para elektronów wiąże jednocześnie trzy atomy: dwa boru i wodór. To wiązanie trójcentrowe-dwuelektronowe, 3c–2e. Elektronowy „niedobór” boru nie jest więc defektem, tylko prowadzi do innej architektury wiązania. Borany pokazują, że para elektronów nie musi należeć do dokładnie dwóch atomów. To jeden z klasycznych przykładów granic prostego modelu Lewisa.

DNA nie jest stabilizowane wyłącznie przez wiązania wodorowe między parami zasad

Popularny rysunek podwójnej helisy podkreśla wiązania wodorowe A–T i G–C, więc łatwo uznać je za jedyny „klej” DNA. W rzeczywistości stabilność helisy jest wspólnym skutkiem wielu oddziaływań. Szczególnie ważny jest stacking sąsiednich zasad: płaskie aromatyczne powierzchnie układają się jedna nad drugą i stabilizują przez dyspersję, elektrostatykę, efekt hydrofobowy oraz odpowiedź rozpuszczalnika. Wiązania wodorowe mają ogromne znaczenie dla selektywności parowania i geometrii helisy, ale energia topnienia DNA zależy także od sekwencji i interakcji z sąsiadami.

Dwa lustrzane odbicia tej samej cząsteczki mogą być dla organizmu dwoma różnymi substancjami

Enancjomery mają tę samą kolejność wiązań i niemal identyczne właściwości w achiralnym środowisku, ale są nienakładalnymi lustrzanymi odbiciami. Organizm jest jednak zbudowany z chiralnych białek, enzymów, cukrów i błon. Kieszeń receptora może więc wiązać jeden enancjomer znacznie mocniej niż drugi, podobnie jak prawa dłoń nie pasuje identycznie do lewej rękawiczki. FDA podkreśla, że enancjomery leku mogą różnić się farmakologią, metabolizmem i toksycznością. Sam wzór strukturalny bez stereochemii może więc być niepełnym opisem substancji biologicznie czynnej.

Dwa nitrofenole różnią się lotnością, bo jeden zamyka wiązanie wodorowe wewnątrz własnej cząsteczki

o-Nitrofenol i p-nitrofenol mają te same grupy –OH i –NO₂ oraz ten sam wzór sumaryczny. W orto grupy są obok siebie, więc wodór grupy fenolowej może tworzyć intramolekularne O–H···O=N wiązanie z własną grupą nitrową. W para grupy leżą za daleko, dlatego cząsteczki chętniej tworzą wiązania wodorowe między sobą. o-Nitrofenol jest dzięki temu mniej silnie związany z sąsiadami i bardziej lotny; klasycznie można go oddzielać przez destylację z parą wodną. Jedna zmiana położenia podstawników przełącza typ sieci oddziaływań.

Dwie cząsteczki można połączyć mechanicznie bez wiązania kowalencyjnego między ich pierścieniami

Katenan składa się z co najmniej dwóch zamkniętych pierścieni przewleczonych przez siebie jak ogniwa łańcucha. Między jednym makrocyklem i drugim nie musi istnieć zwykłe wiązanie kowalencyjne. Mimo to nie da się ich rozdzielić przez samo odsunięcie lub obrót, bo każdy pierścień przechodzi przez wnętrze drugiego. Aby oddzielić składniki, trzeba rozerwać przynajmniej jeden zamknięty obwód. Tę relację nazywa się wiązaniem mechanicznym lub topologicznym. Synteza kierowana przez kompleksowanie metali, rozwinięta przez Jeana-Pierre'a Sauvage'a, uczyniła takie struktury praktycznymi i zapoczątkowała molekularne maszyny.

Etanol i eter dimetylowy mają ten sam wzór sumaryczny, ale jeden wrze około 100°C wyżej

Etanol CH₃CH₂OH i eter dimetylowy CH₃OCH₃ mają dokładnie ten sam wzór sumaryczny C₂H₆O i tę samą masę molową. Mimo to etanol wrze przy około 78°C, a eter dimetylowy przy około −24°C. Różnica nie wynika więc z liczby atomów, lecz z ich połączenia. Etanol ma wiązanie O–H i może tworzyć między cząsteczkami rozległe wiązania wodorowe. Eter ma polarny atom tlenu i może przyjmować wiązania wodorowe od innych substancji, ale nie ma własnego O–H, więc w czystej cieczy oddziaływania są znacznie słabsze. Ten sam zestaw atomów daje przez to ciecz i gaz w tych samych warunkach.

Eter koronowy może rozpoznawać jon na podstawie dopasowania jego rozmiaru do molekularnej wnęki

Etery koronowe to pierścieniowe cząsteczki z kilkoma atomami tlenu skierowanymi do środka. Wolne pary tych tlenów mogą koordynować kation, a hydrofobowa część pierścienia pozostaje na zewnątrz. Charles Pedersen odkrył, że zmiana rozmiaru korony zmienia selektywność wobec jonów: klasyczne 18-korona-6 bardzo dobrze dopasowuje K⁺, a mniejsze pierścienie preferują mniejsze kationy. Jean-Marie Lehn rozwinął ideę do kryptandów, które otaczają jon trójwymiarową klatką. Za narodziny tej chemii gospodarz–gość przyznano Nagrodę Nobla w 1987 r.

Jeden foton zmienia kształt retinalu i uruchamia kaskadę widzenia

W rodopsynie siatkówki znajduje się 11-cis-retinal związany z białkiem opsyną. Pochłonięcie fotonu powoduje ultrakrótki proces izomeryzacji wokół jednego wiązania podwójnego: zgięty 11-cis-retinal przechodzi do bardziej wyprostowanej formy all-trans. Ta zmiana geometrii przesuwa otoczenie chromoforu i inicjuje konformacyjne przejście całego białka, które aktywuje białko G transducynę i dalszą kaskadę sygnałową. Światło zostaje więc zamienione na sygnał biologiczny dlatego, że energia fotonu przełącza stereochemię jednej małej cząsteczki.

Kwas maleinowy i fumarowy różnią się tylko ustawieniem wokół C=C, a ich właściwości są radykalnie różne

Kwas maleinowy i fumarowy mają ten sam wzór C₄H₄O₄ i te same grupy –COOH po obu stronach wiązania podwójnego. W maleinowym grupy leżą po tej samej stronie konfiguracji cis/Z, w fumarowym po przeciwnych stronach trans/E. Ponieważ obrót wokół C=C wymaga naruszenia wiązania π, izomery nie zamieniają się swobodnie w temperaturze pokojowej. Maleinowy topi się około 130°C i jest bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie, podczas gdy fumarowy ma znacznie wyższą temperaturę topnienia, około 287°C z rozkładem, i dużo mniejszą rozpuszczalność.

Lód pływa, bo wiązania wodorowe budują w nim bardziej otwartą strukturę niż w ciekłej wodzie

Większość substancji staje się gęstsza po zamarznięciu, bo uporządkowanie pozwala cząsteczkom ciaśniej się upakować. Woda robi coś odwrotnego. W zwykłym lodzie Ih wiązania wodorowe organizują H₂O w tetraedryczną, sześciokątną sieć z pustymi przestrzeniami. W ciekłej wodzie część tej struktury jest zaburzona, więc cząsteczki mogą średnio podejść bliżej. W rezultacie lód ma mniejszą gęstość i pływa. Maksimum gęstości ciekłej wody występuje około 4°C, zanim dalsze chłodzenie zacznie wzmacniać bardziej otwarte lokalne uporządkowanie.

Niepolarny CO₂ może pochłaniać podczerwień, bo podczas drgań chwilowo traci symetrię

CO₂ nie ma trwałego momentu dipolowego, ale to nie oznacza, że jest niewidoczny dla promieniowania podczerwonego. Cząsteczki nie są nieruchome: atomy wykonują normalne drgania. Symetryczne rozciąganie obu wiązań C=O nie tworzy dipola i jest nieaktywne w IR, natomiast asymetryczne rozciąganie oraz zginanie zmieniają rozkład ładunku w czasie. W tych chwilach pojawia się zmienny moment dipolowy, który może sprzęgać się z polem elektromagnetycznym podczerwieni. To właśnie ta dynamiczna polarność jest ważna dla absorpcji cieplnego promieniowania Ziemi.

Samotna para elektronowa zmienia amoniak z płaskiej cząsteczki w piramidę

Na płaskim rysunku NH₃ łatwo narysować trzy wiązania N–H rozmieszczone po 120°, ale rzeczywista cząsteczka nie jest płaska. Azot ma trzy pary wiążące oraz jedną wolną parę elektronową. Cztery obszary gęstości elektronowej przyjmują układ zbliżony do tetraedrycznego, a po pominięciu niewidocznej wolnej pary trzy atomy H tworzą podstawę piramidy trygonalnej. Wolna para zajmuje większy efektywny obszar niż wiązanie i dodatkowo ściska kąty H–N–H do około 107°. Niewidoczna para elektronów kontroluje więc widzialny kształt całej cząsteczki.

Talidomid nie daje się uczciwie streścić jako „dobry enancjomer i zły enancjomer”

Talidomid jest często podawany jako przykład, że jeden enancjomer działa uspokajająco, a drugi jest teratogenny. To zbyt proste. Cząsteczka ma centrum stereogeniczne, lecz enancjomery mogą racemizować i wzajemnie przechodzić jeden w drugi w warunkach biologicznych. Nawet podanie stereochemicznie czystej formy nie oznacza więc, że w organizmie pozostanie tylko ona. Historyczne badania wskazywały różnice teratogenności, ale współczesny opis musi uwzględniać interkonwersję, metabolity, wiązanie z cereblonem i złożoną zależność gatunkową.

W ozonie dwa wiązania O–O są identyczne, choć każdy wzór Lewisa pokazuje jedno pojedyncze i jedno podwójne

Najprostszy wzór Lewisa O₃ wymaga narysowania jednego wiązania O–O jako pojedynczego, a drugiego jako podwójnego. Można jednak narysować drugi, całkowicie równoważny wzór z miejscami zamienionymi. Eksperyment pokazuje, że rzeczywista cząsteczka nie ma dwóch różnych wiązań: oba mają tę samą długość około 127–128 pm, pośrednią między typowym O–O i O=O. Elektrony są zdelokalizowane po układzie trzech atomów. Rezonans nie oznacza więc szybkiego przeskakiwania kreski, lecz ograniczenie języka pojedynczego wzoru Lewisa.

W PCl₅ pięć identycznych atomów chloru nie zajmuje równoważnych miejsc

PCl₅ w fazie gazowej ma geometrię bipiramidy trygonalnej. Trzy atomy Cl leżą w płaszczyźnie równikowej i są rozdzielone kątami 120°, a dwa znajdują się na osi nad i pod fosforem. Pozycje osiowe mają trzy sąsiednie wiązania pod kątem 90°, natomiast równikowe tylko dwa takie bliskie kontakty. W efekcie wiązania osiowe P–Cl są zwykle dłuższe i słabsze niż równikowe. Pięć takich samych ligandów w jednej cząsteczce może więc doświadczać dwóch chemicznie różnych środowisk wyłącznie z powodu geometrii.

W PF₅ atomy fluoru tak szybko zamieniają pozycje, że cząsteczka zaciera własną nierównoważność

PF₅ ma bipiramidalną geometrię z dwiema pozycjami osiowymi i trzema równikowymi, więc statycznie istnieją dwa typy atomów F. Cząsteczka jest jednak fluksjonalna. W pseudorotacji Berry’ego dwa ligandy równikowe wychylają się ku osi, a dwa osiowe przesuwają ku równikowi poprzez geometrię zbliżoną do piramidy kwadratowej. Proces zachodzi bardzo szybko i wielokrotnie zamienia role atomów bez pełnej dysocjacji P–F. Jeśli metoda pomiarowa jest wolniejsza od tej wymiany, obserwuje uśrednione środowisko zamiast dwóch trwałych klas ligandów.

W rotaksanie pierścień jest nawleczony na molekularną oś i zatrzymany przez duże „stopery”

Rotaksan przypomina koralik nawleczony na sznurek. Makrocykliczny pierścień otacza liniową cząsteczkę-„oś”, a duże grupy na jej końcach są zbyt obszerne, by pierścień mógł się zsunąć. Nie ma konieczności tworzenia zwykłego wiązania kowalencyjnego między pierścieniem i osią; trwałość pochodzi z mechanicznego uwięzienia. Pierścień może jednak przesuwać się pomiędzy stacjami na osi albo obracać. Fraser Stoddart wykorzystał takie układy do budowy molekularnych wahadeł, przełączników, „wind” i prototypowych elementów pamięci.

Wewnętrzne wiązanie wodorowe może ukryć polarność cząsteczki i ułatwić jej przejście przez błonę

Polarne grupy zwykle pomagają rozpuszczać związek w wodzie, ale utrudniają przejście przez hydrofobowe wnętrze błony komórkowej. Niektóre cząsteczki potrafią częściowo „schować” polarność, tworząc intramolekularne wiązanie wodorowe między własnym donorem i akceptorem. Wtedy grupy, które normalnie silnie wiązałyby wodę, oddziałują ze sobą i prezentują otoczeniu mniej polarnej powierzchni. W chemii leków wykorzystuje się ten mechanizm do zwiększania przenikalności dużych związków, ale kompromis jest subtelny: zbyt silne ukrycie polarności może pogorszyć rozpuszczalność.

Wiązanie amidowe jest narysowane jako pojedyncze, ale obraca się znacznie trudniej niż zwykłe C–N

W amidzie para elektronowa azotu może delokalizować się w stronę sąsiedniej grupy karbonylowej. Dlatego wiązanie C–N ma częściowo podwójny charakter: jest krótsze niż typowe pojedyncze C–N, a atomy O–C–N oraz ich najbliższe podstawniki są w przybliżeniu współpłaszczyznowe. Obrót wokół osi C–N wymaga utraty korzystnej delokalizacji i ma znaczną barierę energetyczną. W białkach dokładnie ten mechanizm usztywnia każde wiązanie peptydowe i ogranicza możliwe kształty łańcucha do rotacji głównie wokół sąsiednich wiązań.

Woda jest polarna dlatego, że jej cząsteczka jest zgięta

Każde wiązanie O–H w wodzie jest polarne, ponieważ tlen silniej przyciąga wspólną parę elektronową niż wodór. To jednak nie wystarcza, by cała cząsteczka była polarna. Kluczowa jest geometria: H₂O nie jest liniowe, lecz zgięte. Dwa wektory momentów dipolowych nie wskazują więc dokładnie w przeciwne strony i nie znoszą się. Zostaje trwały moment dipolowy całej cząsteczki, który umożliwia silne oddziaływania z jonami i innymi polarnymi cząsteczkami oraz sprzyja tworzeniu wiązań wodorowych. Bez tego zgięcia dwa polarne wiązania mogłyby wzajemnie skasować swój efekt.

Woda wrze niezwykle wysoko jak na tak małą cząsteczkę

H₂O ma masę molową tylko około 18 g/mol, a mimo to pod ciśnieniem atmosferycznym wrze przy 100°C. Dla porównania cięższe analogi z tej samej grupy, takie jak H₂S, są gazami w temperaturze pokojowej. Wyjątkowo wysoka temperatura wrzenia wody wynika przede wszystkim z rozległej sieci wiązań wodorowych O–H···O. Aby cząsteczka uciekła z cieczy do gazu, musi zerwać lub silnie osłabić część tych oddziaływań. Mały rozmiar tlenu i duża polaryzacja wiązań O–H sprawiają, że H₂O tworzy szczególnie silną sieć.

XeF₄ jest płaskim kwadratem, choć wokół ksenonu znajdują się cztery atomy fluoru

Na pierwszy rzut oka cztery ligandy wokół centralnego atomu sugerują tetraedr, tak jak w CH₄. XeF₄ jest jednak kwadratowo-płaski. Ksenon ma oprócz czterech par wiążących jeszcze dwie wolne pary elektronowe. W prostym modelu sześć domen elektronowych tworzy układ oktaedryczny; dwie wolne pary zajmują pozycje dokładnie naprzeciw siebie, a cztery atomy fluoru pozostają w jednej płaszczyźnie jako wierzchołki kwadratu. Ten sam rachunek domen elektronowych daje więc zupełnie inny kształt atomów niż w czterowiązalnym węglu.

Zwykły obrót wokół pojedynczego wiązania może być tak utrudniony, że powstają trwałe izomery

Pojedyncze wiązanie C–C kojarzy się ze swobodną rotacją, ale w silnie zatłoczonych biarylach dwa pierścienie aromatyczne mogą nie być w stanie łatwo przejść obok siebie. Jeśli bariera obrotu jest wystarczająco wysoka, skręcone ustawienie pierścieni zachowuje swoją konfigurację przez minuty, dni albo lata i można wydzielić osobne atropoizomery. Gdy cząsteczka jest odpowiednio niesymetryczna, takie formy bywają enancjomerami mimo braku trwałego centrum stereogenicznego. Atropoizomeria ma dziś duże znaczenie w lekach, ligandach i katalizie.